czwartek, 14 maja 2015

Karmienie piersią vs Karmienie butelką.

Ja to jednak jestem doświadczoną mamą.
Pierwszy poród naturalny, drugi poród cesarskie cięcie.
Karmiłam piersią, teraz karmię butelką.
Jedno dziecko nienawidziło butelki i smoka, drugie jak widzi butelkę to aż podskakuję, a bez smoczka ani rusz...
Dziś napiszę dlaczego Adaś nie jest na cycu...

 źródło:google.pl


Pewnie niektóre mamy po przeczytaniu mojego wpisu zrównają mnie z błotem, bo jak to tak od niechcenia nie karmić piersią...

Michasia karmiłam piersią prawie dwa lata. Dwa lata wiszenia na mnie w dzień i w nocy.
Nie powiem, bo jest to coś pięknego, ta więź jaką się czuje z dzieckiem podczas rytuału karmienia, no i sposób w jaki patrzy dziecko w nasze oczy podczas ssania cyca - nie do opisania...
Lecz to także godziny leżenia, bo Michaś najlepiej ssałby cały czas.
Wyjścia moje były bardzo ukrócone, max. dwie godziny i znowu na cyca.
O odciąganiu nie było mowy, gdyż Michaś nie tolerował butelki, ani smoczka.
Było pięknie , ale też ciężko. Wiele razy miałam dość. Zmęczona od wiecznych pobudek w nocy.
Dlatego powiedziałam sobie, że następne dziecko będę karmić butelką.

Zaszłam w ciąże  z Adasiem, wiele razy myślałam jak będę go karmić.
Powiedziałam sobie, że spróbuję, choć wiedziałam, że będzie ciężko.
Na co dzień jestem sama, bo mąż jest kierowcą ciężarówki i wraca na weekendy do domu.
Michaś jest bardzo żywiołowym dzieckiem, które nie usiedzi pięciu minut...
No ale pomyślałam, że spróbuję.

Wróciliśmy do domu z Adasiem.
Michaś pierwszego dnia płakał, gdy karmiłam Adasia. Chciał się do mnie przytulać.
Biegał, szalał, hałasował...
Był mój mąż, więc jakoś dawaliśmy sobie radę, gdyż szłam do drugiego pokoju i karmiłam Adasia wiedząc, że Michaś bawi się z tatą.
Wiedziałam już, że jak zostanę sama z nimi to nie dam sobie rady.
Będę się denerwować, że karmiąc Adasia Michaś pójdzie i zrobi sobie krzywdę, bądź będzie płakał, że chce się przytulić...
Podjęłam decyzję o przejściu na butelkę.
Czasami myślę sobie, że fajnie byłoby karmić piersią, ale nie żałuję decyzji.
Adaś jest na butelce. Wiem ile zjada. Zjada szybko. Michaś się nie denerwuje i ja też nie.
Myślę, że wszyscy są zadowoleni.

Wiem, że karmienie piersią daje wiele dziecku dobrego, ale przecież butelkowe dzieci nie są gorsze.
Połowa z nas wychowała się na butelce i jakoś nie jesteśmy jakieś inne czy gorsze.
Ja byłam karmiona butelką i może z dwa razy byłam chora tak poważniej, a tak raz na 3 lata lekki katarek.
Michaś był na cycu i miał problemy skórne przez alergię, Adaś jest na butelce i również ma te same problemy..
Moim zdaniem nie ma reguły czym jest karmione dziecko, aby było zdrowe.

Ważne, żeby moje dziecko nie głodowało ! 





7 komentarzy:

  1. Oj kochana, czytając o Michasiu, widzę Polę-miałaś rację :) Twoja decyzja była świadoma, to jest najważniejsze, a innymi się nie przejmuj :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem zwolenniczką KP, ale nie krytykuję matek, które karmią MM. Ile matek karmiących butlą, tyle przyczyn podjęcia tej decyzji. Liczy się przede wszystkim to, że dziecko nie jest głodne. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem rękami i nogami za karmieniem piersią, ale nie krytykuję matek karmiących MM, bo... sama do nich należę:) Karmiłam piersią 4 miesiące - po cesarce i problemach zdrowotnych malucha przystawiłam go do piersi na godzinę przed wyjściem ze szpitala. Znikąd pomocy a mały nie chciał ssać:) 4 miesiące walki o każdą kroplę i kiedyś te krople się skończyły, bo coraz częściej mleko musiałam odciągać laktatorem, a to nie to samo co ssanie dziecka. To tylko i wyłącznie decyzja mamy jak chce zacząć karmić. Jak karmi później - już nie zawsze od samej mamy zależy.

    OdpowiedzUsuń
  4. Karmiłam piersią ale dla mnie te wszystkie głupie teksty o karmieniu butelką są śmieszne. Ważne, że dziecko jest najedzone i szczęśliwe :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja synka wykarmiłam piersią i to przez dwa lata. Teraz karmię córeczkę również piersią.
    Cieszę się że mam taką możliwość, ale do karmienia butelką nie mam nic przeciwko. Czasami nie ma innej możliwości. I tak jak piszesz: najważniejsze że dziecko nie jest głodne :-D
    Pozdrawiam
    www.rodzinka2plus2.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. pierwszego karmilam piersia, drugiego i trzeciego butelka i nie jest mi z tym zle i nie czuje sie gorsza

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziewczyny polecam wam butelki i inne fajne rzeczy Kiinde, mają super łatwy i prosty system do podawania pokarmów. Ja jestem mega zadowolona.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :)