środa, 29 października 2014

Bawmy i uczmy się!

Jest już z nami coraz lepiej...
Chociaż mi dalej wisi gil do pasa i kaszel męczy w nocy, a Michasiowi został lekki katarek.
Ale jest dość duża poprawa, więc zabieramy się do pracy...

Michaś tak jak wiecie ma ponad dwa latka, a dokładnie 27 miesięcy.
Jest tak zdolną bestią, że z dnia na dzień coraz to bardziej mnie zadziwia.
Zadziwia mnie pod każdym względem. 
Pod względem mowy, uczenia się, pod względem swojej inteligencji i sprytu,a także uczuć, które potrafi okazać bardzo...



Codziennie zasypuję mnie nowymi wyrazami, a nawet zdaniami składającymi się kilku wyrazów.
Jeszcze dokładnie nie wie jak się wszystko nazywa, ale to co wie to powie,a to co nie przekręci po swojemu.
Tak to czasem śmiesznie brzmi.
Michaś powtórzy już ładnie wszystko, tak jak mówiłam zapamiętuję coraz więcej słów, którymi później się posługuje. 

Lubi zaskakiwać. Na przykład ostatnio jak przewrócił szklankę z wodą, a ja nie mając siły musiałam pobiec po ręcznik, uniosłam głos,mówiąc:

-Michasiu uważaj troszkę!
Odparł głośno.
-Nie krzyczeć! Mamuś nie krzyczeć!-z przytupem.

Jak to usłyszałam pierwszy raz to padłam. 
Jeszcze z taką miną to powiedział...
Teraz nawet jak coś głośniej powiem to jest "Nie krzyczeć! albo jak go łaskocze ktoś obcy typu babcia czy ciocia to jest "Nie tykaj!"
itd.itd.

Zauważyłam, że poprzez zabawę bardzo się uczy.
Powtarza wszystko po mnie. Patrzy i w skupieniu przysłuchuje się jak mu coś tłumaczę.
A później nas zaskakuje.
Pokazując i mówiąc co jest na obrazkach. Nazywając wszystko po imieniu.
Nie wiem, czy to normalne tak czy jest zdolny, ale strasznie się cieszę, że tak ładnie i szybko wszystko przyswaja.
Układa klocki, bardzo ładnie idzie mu z dopasowaniem jednego elementu do drugiego, rysuję itd.

No tylko ciężko mu idzie przyswajanie i zaprzyjaźnienie się z nocniczkiem lub nakładką...
Mamy wzloty i upadki, ale jeszcze nie panikuję, bo wiem, że każde dziecko jest inne i do wszystkiego podchodzi swoim rytmem.

Poprzez zabawę z maluchem możemy świetnie spędzić z nim czas, a także wiele go nauczyć.
Dzieci uwielbiają zabawę z rodzicami.
Bawcie się ze swoimi pociechami.
Później w podziękowaniu na pewno otrzymacie od nich dużo czułości, ale i wdzięczności, za ten czas spędzony z nimi.

Bo kto jak nie my właśnie jesteśmy dla nich najlepszymi nauczycielami na początku swojej drogi...





 Miłego dnia!

1 komentarz:

  1. Nominowanie do Liebster Blog Award za świetną robotę. Szczegóły u mnie. Dobrej zabawy :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :)